Analiza rzetelności materiału prasowego

Referat na zaliczenie przedmiotu „Etyka dziennikarska”

ANALIZA RZETELNOŚCI MATERIAŁU PRASOWEGO

Artykuł pt. „Spowiedź rzeźnika” Ewy Ornackiej

WPROST 2005 nr 18 (1170)

 

 I. Analiza treści i struktury materiału prasowego:

  1. Policja zatrzymała Ryszarda Niemczyka, zwanego Rzeźnikiem, w wyniku akcji CBŚ, pod zarzutem napadu na konwój Prosper-Banku. W artykule opisano szczegóły zatrzymania głównego bohatera, jego działalność przestępczą, a także kulisy układu na jaki poszedł później z policją. Mimo iż artykuł w zasadzie poświęcony jest Ryszardowi Niemczykowi, to można się z niego dowiedzieć, od razu na wstępie, że pomocy bandycie udzielała (prawdopodobnie dwukrotnie – w 1999 roku po zabójstwie szefa mafii Pershinga oraz w październiku 2000 roku po ucieczce z więzienia w Wadowicach) – Jagna Marczułajtis, znana polska snowboardzistka. Z artykułu wiadomo również, że w jej mieszkaniu policja założyła podsłuch, który mógł posłużyć do zatrzymania Niemczyka.
  2. Bohaterowie artykułu to:

zatrzymany przez policję bandyta Ryszard Niemczyk ps. Rzeźnik

znana snowboardzista Jagna Marczułajtis – według autorki artykułu przyjaciółka Niemczyka

  1. Tekst oparty jest o nieznane źródło, z którego wynika, że oficjalny sposób zatrzymania Niemczyka (w wyniku zgłoszenia przez obywatela Niemiec o kręcącym się w pobliżu banku podejrzanym osobniku) był nieprawdą, zaś faktycznie bandytę zatrzymano w wyniku informacji uzyskanych z podsłuchów założonych w domach jego znajomych. Wśród tych znajomych była Jagna Marczułajtis, a w wyniku założonych w jej domu podsłuchów ustalono, iż mogła pomagać Rzeźnikowi.
  2. Główna teza artykułu brzmi: „Jagna Marczułajtis pomagała swojemu przyjacielowi Ryszardowi Niemczykowi w 1999 r. po zabójstwie szefa mafii pruszkowskiej oraz w październiku 2000 r. po ucieczce z wadowickiego wiezienia”.

 

 II. Identyfikacja naruszeń dóbr osobistych (krzywd):

  1. Naruszone zostały dobra osobiste Jagny Marczułajtis, znanej polskiej sportsmenki. W artykule podano jej pełne dane osobiste (imię i nazwisko) oraz uprawianą dyscyplinę sportu, mimo iż sama bohaterka nie przyznała się nigdy do bliskiej znajomości z Niemczykiem. Materiał prasowy narusza jej dobre imię i zniesławia ją.
  2. Artykuł nie pozostawia żadnych wątpliwości co do tego, kim jest jego bohaterka. Zarówno bliscy, jak i jej fani bez trudu są w stanie ją rozpoznać, tym bardziej, iż artykuł został opatrzony jej zdjęciem.
  3. Mimo iż tekst formalnie dotyczy Ryszarda Niemczyka to główną jego ideą jest nie poparte żadnymi dowodami, ani wiarygodnymi wypowiedziami twierdzenie, że Jagna Marczułajtis była bliską znajomą bandyty i pomagała mu pośrednio w przestępczej działalności. Dodatkowo, pozornie tylko bez powodu, pod artykułem umieszczono krótkie notatki o związkach różnych polskich sportowców z mafią.

 

III. Analiza rzetelności poszczególnych wypowiedzi naruszających dobra osobiste:

  1. Źródła informacji podanych w artykule są zupełnie nieznane, opierają się na zasłyszanych informacjach z całkowicie anonimowego źródła. Tak naprawdę nie wiadomo, na jakiej podstawie autorka artykułu oparła swoje twierdzenie.
  2. Autorka artykułu nie skorzystała z możliwości rozmowy z samą Jagną Marczułajtis, w której mogła zapytać zainteresowanej czy znała Niemczyka oraz jak ta znajomość wyglądała.
  3. Artykuł jest wyraźnie tendencyjny i opiera się na sugerowaniu winy, bez poparcia jej jakimikolwiek dowodami. Autorka nie pyta o zdanie Jagny Marczułajtis, zakładając z góry jej winę, mimo iż nie ma do tego żadnych racjonalnych podstaw.
  4. Pokrzywdzona nie miała żadnej możliwości ustosunkowania się do tekstu artykułu, który w oczywisty sposób narusza jej dobro osobiste, bowiem autorka napisała artykuł bez konsultacji z Jagną Marczułajtis i bez pytania jej o prawdziwość przytaczanych informacji. Nigdzie a artykule nie pojawiają się żadne wypowiedzi ani Niemczyka ani Marczułajtis, czy przedstawicieli policji lub prokuratury.
  5. Tekst jest wyraźnie tendencyjny i ma sensacyjny wydźwięk. W moim odczuciu autorka artykułu chciała „wyprodukować” sensacyjny news.
  6. Tekst nie zawiera obraźliwych wypowiedzi, jednak sama sugestia bliskich związków i pomocy bandycie może być obraźliwa.
  7. Mimo iż przeciw Jagnie Marczułajtis nie toczyło się żadne śledztwo autorka artykułu uznała ją bezdyskusyjnie za winna pomocy, przy czym należy podkreślić, że sugerowana pomoc w ukrywaniu się po ucieczce z wiezienia nie należy do zarzutów błahych.

IV. Wyważenie czy interes publiczny realizowany poprzez rozpowszechnienie wypowiedzi usprawiedliwia wyrządzenie szkody niemajątkowej (krzywdy) i majątkowej bohaterowi materiału prasowego:

  1. Rozmiary szkody są znaczne. Pełne ujawnienie danych osobowych bohaterki artykułu, zobrazowanie tekstu o przestępcy jej wizerunkiem i stawianie tez, nie potwierdzonych w żaden sposób, ani wypowiedziami świadków ani faktycznymi zarzutami prokuratury, narusza w poważnym stopniu dobre imię bohaterki, tym bardziej, ze jest ona osobą znaną i szanowaną.
  2. Trudno dostrzec w analizowanym materiale jakikolwiek interes publiczny. Wydaje się, że jedynym celem autorki artykułu było wywołanie sensacji. Sugestia, że znany sportowiec ma bliskie związki z mafią mogą podważyć zaufanie społeczne nie tylko do samej Jagny Marczułajtis, ale do całego środowiska sportowego w ogólności.
  3. Jedyną pobudką i motywacją, jaka mogła kierować autorką artykułu jest wspomniana już chęć wywołania sensacji i/lub wypromowania swojego nazwiska w środowisku dziennikarskim. Wydaje mi się, że można uznać winę dziennikarki za umyślną, bowiem sprawdzenie faktów o których pisała nie było niemożliwe.
  4. Artykuł wydaje się być bardzo klasycznym przykładem dziennikarskiej nierzetelności. Nie ma w nim podanych żadnych źródeł informacji. Bark wypowiedzi zainteresowanych osób, policji czy prokuratury. W obecnym kształcie wygląda to, jak wyssana z palca plotka, nie mająca żadnej podstawy. Materiał miałby prawo bytu w sytuacji, gdyby prokuratura postawiła Jagnie Marczułajtis jakiś zarzut, ewentualnie gdyby wypowiadał się świadek jej znajomości z Ryszardem Niemczykiem, tudzież sam Niemczyk do takiej przyjaźni publicznie się przyznał. Tymczasem w artykule nie ma żadnej wzmianki o takich faktach. Nawet zresztą w takiej sytuacji, aby artykuł był rzetelny należałoby udzielić głosu jego bohaterce, co zapobiegłoby wyraźnej tendencyjności artykułu. Według mnie jest to tekst, który pretenduje do gazety „brukowej” nie zaś tygodnika opinii, za jaki uznawany jest Wprost.

 

Reklamy